Wybierając dom, rzadko pytamy o materiał ścian. A to właśnie on w dużej mierze decyduje o tym, jak będzie się w nim mieszkać. W naszych inwestycjach w Koszalinie stosowaliśmy dwa popularne materiały: bloczki wapienno-piaskowe (silikaty, np. Silka) i beton komórkowy (np. Suporex). Oto najważniejsze różnice.
Silikaty (np. Silka)
Bloczki wapienno-piaskowe są gęste i ciężkie. Dzięki temu dobrze akumulują ciepło, czyli powoli się nagrzewają i powoli oddają ciepło, oraz bardzo dobrze tłumią dźwięki. Są też bardzo wytrzymałe, więc ściany nośne mogą być stosunkowo cienkie. W kilku naszych domach zastosowaliśmy je w grubości 18 cm.
Beton komórkowy (np. Suporex)
To materiał wypełniony drobnymi pęcherzykami powietrza. Jest lżejszy od silikatów i ma niższy współczynnik przewodzenia ciepła, więc sama ściana lepiej izoluje. Bloczki są duże, precyzyjne i łatwe w obróbce, co ułatwia ich układanie. W obecnych inwestycjach stosujemy je w grubości 24 cm.
Co jest ważniejsze: materiał czy ocieplenie?
W obu przypadkach o ciepłocie domu przesądza głównie ocieplenie zewnętrzne. W naszych domach to 20 cm styropianu na ścianach zewnętrznych (w nowszych inwestycjach grafitowego), więc dom jest ciepły niezależnie od materiału muru.
Który wybrać?
Nie ma jednej odpowiedzi. Silikat będzie lepszy tam, gdzie liczy się cicha, „ciężka” konstrukcja. Beton komórkowy tam, gdzie zależy nam na lekkiej, dobrze izolującej ścianie i szybkiej budowie. Oba materiały są sprawdzone, trwałe i mineralne.
Najważniejsze, żeby deweloper jasno opisał materiał w prospekcie i pokazał, z czego dom zbudowano. U nas to zawsze jest zapisane w dokumentach.
